Udostępnij

  • Wieści, wieści

    DSC_5103

    Znajdujemy się aktualnie w portowej miejscowości Damietta, ok. 260 km na wschód od Aleksandrii. Spędzimy tu kilka dni urozmaicając je sobie „wydobyciem” Dzikuna ze statku, którym tu przypłyną w Czwartek. Trwa to nieprzewidzianie długo, ponieważ jak zawsze trafiliśmy na „egipski weekend” oraz na święto narodowe. Utknęliśmy między piątkiem, dniem świętym, który jest ulubionym dniem zwolenników obalonego prezydenta Morsiego do demonstrowania swojego niezadowolenia na ulicy, a Niedzielą, 6tego Października, jak wspomniałam świętem narodowym służb mundurowych, ogłoszonym ku czci rocznicy wybuchu w 1973 roku wojny arabsko-izraelskiej. Więc, w sumie i tak nigdzie byśmy się nie ruszyli;)

    Z tego skrawka Egiptu, który na razie przejechaliśmy widać, że wojsko ma swoje stanowiska na rogatkach większych miast i w pobliżu obiektów strategicznych, np. lotnisk. Demonstracje, które miały miejsce wczoraj objęły niektóre obszary Kairu, w tym Gizę i rejony położone na północ od stolicy oraz częściowo Aleksandrię. Liczymy na to, że po niedzielnej eskalacji demonstracji wszystko trochę się uspokoi i będziemy mogli w końcu wyruszyć na eksplorację Afryki.

    K, M, D