Udostępnij

  • Klejnot Sahary, Pustynia Biała

    P1080748

    Z Gizy wyruszyliśmy w dalszą drogę szlakiem Oaz, w kierunku Luxoru. Wybór nie był za duży, gdyż jest tylko jedna stała droga wiodąca przez pustynie. Kolejno mijaliśmy na swojej drodze oazy – Bahariya, Farafra, Dakhla i Kharga, które tak jak dla podróżnych na przestrzeniach tysiącleci, dla nas również stanowiły miejsca uzupełnienia zapasów i spoczynku, a przede wszystkim źródło wody. W naszym przypadku miało to przełożenie na dwa prania i wymianę zapasów pitnej i ‚brudnej’ wody.

    P1080750

    Jednak nie oazy nas oczarowały, a Pustynia Biała, na której terenie znajduje się White Desert National Park. To tutaj u podnóży fantazyjnych form skalistych znaleźliśmy schronienie na kolejną, tym razem magiczną noc.
    P1080823
    Pod niebem pełnym wielkich iskrzących się gwiazd, wśród pięknych tworów ze skały i wielkich połaci kredy, przypominających pokrywę lodową, spędziliśmy spokojny wieczór pijąc herbatę, snując opowieści i ciesząc się surrealizmem tego magicznego miejsca. Naszego spokoju nie zakłócił nikt, oprócz wiatru i liska pustynnego.
    P1080790
    Eksplorowanie takich miejsc, nie przychodzi jednak łatwo, aby przedostać się w jedną stronę Michał brawurowo zjechał po wielkiej lasze grząskiego piachu i udało się przedostać, w druga stronę nie było już tak łatwo. Powrót zajął nam ok. 2 godziny. Michał po ocenie warunków terenowych i wybraniu podjazdu rokującego największe szanse na wydostanie się, spuścił powietrze z kół, usadził mnie na oknie, od strony pasażera, w formie balastu, gdyż przechył był dosyć spory, włączył deflok i dodał gazu… w drugiej próbie się udało. Poziom adrenaliny był dość wysoki :)))
    K, M, D